27 wrz 2016

HARRY POTTER TAG

Z reguły nie lubię tagów czytać ani pisać. Kiedy je widzę z irytacją zamykam blogi, na których się one znajdują. Ale... Harry + Potter + Tag = ♥ .Wybaczcie, jeśli wam nie odpowiada ta tematyka, ale nie mogę się powstrzymać i MUSZĘ napisać ten post. Taka już przypadłość Potterheads. No i wszystkiego najlepszego dla Toma Feltona, który obchodzi swoje 29 urodziny właśnie dzisiaj (22 IX 2016)! Aaa. Mogą być tu spojlery.

ULUBIONA KSIĄŻKA
Każdemu kto pyta zawsze odpowiadam to samo - Kamień Filozoficzny oraz Więzień Azkabanu. Dlaczego? Bardziej przemawia do mnie urok tych pierwszych trzech tomów. Wszyscy tam są jeszcze tacy mali i słodcy (xd). Wtedy właśnie Harry odkrywa wszystkie tajemnice Hogwartu i to jest dla mnie takie wspaniałe! A poza tym... W Więźniu Azkabanu pojawia się Syriusz ♥
ULUBIONY FILM
Zdecydowanie Kamień Filozoficzny. Kocham, kocham, kocham! Najlepsza scena, to ta w której Harry i Hagrid robią zakupy na Pokątnej oraz kiedy główny bohater szuka prawidłowego peronu na Kings Cross. Tak jak w książkach, klimat Szkoły Magii i Czarodziejstwa właśnie w tej części jest najlepiej ukazany!
NAJMNIEJ ULUBIONA KSIĄŻKA
No tak, lubię wszystkie części (no ba!), jednak jeśli już mam wybierać... Niech to będzie Zakon Feniksa. Strasznie mozolnie idzie mi czytanie tej piątej części. Ten początek i całe zamieszanie z Zakonem jest trochę nużące. Poza tym... aww umiera tam Syriusz. Czekam, aż fabuła się rozwinie.
CZĘŚCI KSIĄŻEK/FILMÓW PRZY KTÓRYCH PŁAKAŁAŚ
Na razie nie płakałam na żadnej części, jednak intuicja mi mówi, że będę wyć jak wilk(ołak) do księżyca, kiedy umrze Black, Dumbledore, Snape, Lupin z Tonks i Fred :'( Tyle wspaniałych postaci zniknie!
GDYBYŚ MOGŁA BYĆ Z DOWOLNYM BOHATEREM Z TEJ SERII, TO KTO BY TO BYŁ?
Aż nie mogę się powstrzymać, przed napisaniem Syriusz, jednak jest on dorosłym mężczyzną, co go skreśla. Myślę, że Draco byłby dobrym chłopakiem. Wszyscy uważają go za (przepraszam) dupka, ja zaś myślę, że jest najbardziej pokrzywdzoną postacią z całej serii. Zawsze robił to, co kazał Lucjusz, był przymuszany do niezamierzonych i nieprzyjemnych działań. Jak dla mnie był bardzo wartościową osobą. Chciałabym go móc przytulić... (xd)
ULUBIONA POSTAĆ
Syriusz Black, Draco Malfoy, Fred i George Weasley, Rubeus Hagrid, Remus Lupin... Mogę dodać jeszcze Tonks.
JAKI BYŁBY TWÓJ PATRONUS?
Pottermore uznał, że moim Patronusem jest czarno-biały kot. Zawsze chciałam, żeby to był smok, jednak uwielbiam koty i jestem zadowolona ze swojego przydziału. KOTY GÓRĄ!
CO BYŚ WYBRAŁA? CZARNĄ RÓŻDŻKĘ, KAMIEŃ WSKRZESZENIA CZY PELERYNĘ NIEWIDKĘ?
Hm, wydaje mi się, że Czarną Różdżkę. Chciałabym ją posiadać. Mieć w swoich rękach tak potężną broń.
W JAKIM BYŁABYŚ DOMU?
Jestem Ślizgonem z krwi i kości (taki tam paradoks).
GDYBYŚ MOGŁA SPOTKAĆ DOWOLNĄ OSOBĘ Z OBSTAWY FILMOWEJ, KTO BY TO BYŁ?
Ktokolwiek by to nie był, byłoby ekstra. Marzę o spotkaniu Toma. Chciałabym też spotkać się z panem Rickmanem, ale niestety nie jest to już możliwe (przydałby się Kamień Wskrzeszenia...).
CZY GRAŁAŚ W GRY KOMPUTEROWE?
Nie, choć z chęcią bym to zrobiła, kurcze. To nie jest taki zły pomysł, muszę sobie sprawić takie gierki.
NA JAKIEJ POZYCJI W DRUŻYNIE QUIDDITCHA BYŚ GRAŁA?
No cóż, nigdy nie przyjaźniłam się ze sportem, dlatego też nie nadawałabym się do Quidditcha. Moją pozycją były by trybuny, z których kibicowałabym swojemu domowi (Team Slytherin, wiadomo!). Ahh już sobie wyobrażam te srebrno-zielone ozdoby, czapki i szale ♥
CZY PODOBAŁO CI SIĘ ZAKOŃCZENIE SERII? 
Tak, ale miałam pewien niedosyt odnośnie Draco i jego całej sytuacji, żałuję też niepotrzebnej śmierci tylu wspaniałych postaci. Jednak pozostaje mi czekanie na Cursed Child, którego jestem niezmiernie ciekawa!
ILE DLA CIEBIE ZNACZY HARRY POTTER?
Bardzo dużo. Coraz bardziej zauważam w sobie zmiany, które rozpoczęły się właśnie podczas czytania pierwszego tomu. Przestaję myśleć jak mugol i zaczynam patrzeć inaczej na świat. HP wniósł w moje życie dużo koloru i szczęścia. Jestem wdzięczna królowej pani Rowling za stworzenie czegoś tak niesamowitego!

Możecie odpowiedzieć na któreś z tych pytań w komentarzu!

21 wrz 2016

WE ALL ARE LIVING IN A DREAM

Pamiętam jeszcze, jak Radioavtie podbijał stacje muzyczne, a charakterystyczny teledysk zawładnął sercem mojego kuzyna. Biegał wtedy za mną i prosił, abym odtwarzała mu w kółko "walkę maskotek". To wtedy po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością tego amerykańskiego zespołu jakim jest Imagine Dragons. I pokochałam ich jak własne łóżko.
Kim oni są? To amerykański zespół grający muzykę z gatunku indie-rock, powstały całkiem niedawno, bo w 2008 roku (w Las Vegas). Aktualnie składa się z czterech członków, mianowicie: Dana Reynolds'a jako wokalisty, Bena McKee jako gitarzysty basowego, Wayne'a "Winga" Sermona jako gitarzysty oraz Daniela Platzmana jako perkusisty. Ich muzyka jest dość charakterystyczna, ale i ciekawa. Każdy utwór jest wyjątkowy, pod względem linii melodycznej, jak i tekstu. Nie gwarantuję, że spodoba się każdemu, aczkolwiek zachęcam do spróbowania ich twórczości. 
Popadłam w głębokie uwielbienie co do ich najnowszej płyty Smoke + Mirrors. Znajduje się tam parę niezłych kawałków, które nucę przez całe dnie (ja nie żartuję). Utwór promujący o tym samym tytule co płyta jest po prostu niesamowity. Tak samo jak Dream, Polaroid, czy Hopeless Opus. Czy cała reszta płyty. Ponadto cover Stand By Me miażdży. I wiecie co jest najlepsze? Kiedy po ośmiu ciężkich godzinach w szkole, siadam w autobusie, wkładam słuchawki do uszu, odpalam ich playlistę, i cokolwiek by mnie męczyło, to przestaje się liczyć. Jestem tylko ja i moje wymyślone smoki. 

macie jakieś swoje ulubione zespoły czy wykonawców? 

18 wrz 2016

MY POTTERHEAD STORY

Zaczęło się od krótkiej wizyty w centrum handlowym. Natykając się na księgarnię, wstąpiłam, aby poszukać jakiejś fajnej książki na weekend. Skierowałam się do powieści z gatunku młodzieżowych i stanęłam przed półkami. Kiedy nie znalazłam nic, co by mnie zainteresowało, przeszłam na dział z fantastyką. Wodząc wzrokiem po grzbietach powieści, moje oczy w końcu zatrzymały się na serii autorstwa J.K. Rowling. Pomyślałam, że może nadszedł czas zapoznania się z Harrym. Chwyciłam za tom pierwszy i podreptałam do kasy. I tak o to rozpoczęła się moja czarodziejska przygoda. 
Harry Potter zmienia ludzi (a przynajmniej tak było w moim przypadku). Na co dzień jestem człowiekiem, który stara się być nieco na uboczu, nie szukam rozgłosu i nie pragnę bycia w centrum uwagi. Czasami mam poczucie, że nie jestem nikomu potrzebna. Ale od kiedy poznałam Harry'ego i magiczny świat jest mi jakoś tak... raźniej. W dodatku potrafię utożsamić się z niektórymi postaciami, na podstawie cech charakteru jakie posiadam i dzięki temu odczuwam swego rodzaju satysfakcję. Podoba mi się bycie Potterhead, bo przynależę do czegoś. Uwielbiam klimat filmów i książek, ciekawią mnie wszystkie magiczne stworzenia. Chciałabym kiedyś zobaczyć Dziobka, Puszka czy Aragoga. Wiem, że to nierealne, ale właśnie to jest w tym najlepsze - że mogę sama kreować sobie ten świat na podstawie tekstu. 
Według Pottermore powinnam należeć do Slytherinu. Jest to jeden spośród czterech domów Hogwartu (na wypadek gdyby ktoś nie wiedział). Uważam, że prawidłowo zostałam do niego przydzielona. Ślizgonów cechuje bycie ambitnym, determinacja, spryt, przebiegłość, zaradność i braterstwo. W książce nie zostali ukazani w pozytywnym świetle, jednak w moim odczuciu jest to szlachetny dom. Wiedzieliście, że znany czarodziej Merlin był właśnie Ślizgonem? Moimi ulubionymi postaciami są:
SYRIUSZ BLACK, JAKO PRZYKŁAD WIERNEGO PRZYJACIELA.
 DRACO MALFOY, JAKO CHŁOPAK, KTÓRY NIE PODEJMOWAŁ ZŁYCH WYBORÓW, TYLKO KTÓRY WYBORU NIE MIAŁ.
FRED I GEORGE WEASLEY, JAKO OSOBY, KTÓRE POŚRÓD SMUTKU BYŁY ISKIERKAMI RADOŚCI.
HAGRID, JAKO CZŁOWIEK, KTÓRY BYŁ DOBRYM KOMPANEM.
REMUS LUPIN, JAKO KTOŚ, KTO ZACHOWUJE ZDROWY ROZSĄDEK.  

15 wrz 2016

SURVIVAL GUIDE (CZYLI JAK PRZEŻYĆ W SZKOLE?)

Wiadomo, że szkoła zajmuje znaczną część naszego czasu jak i życia. W większości przypadków nie jest ona dla nas czymś przyjemnym lub znośnym. Mimo wszystko trzeba się nauczyć z nią żyć... albo chociaż udawać, że nie jest tak źle. Soł, aby ułatwić życie sobie (i wam) poszperałam w nowoczesnym medium zwanym internetem i wyszukałam tam trochę pomocnych porad i ciekawostek, które mogą się nam przydać. 
PO PIERWSZE. RÓB COŚ POZA SZKOŁĄ.
Dobra, nie wyszukałam tego w internecie, ale tego roku wdrożyłam tą zasadę do życia. Codziennie po szkole oglądam jeden odcinek Game of Thrones. Niby nic, a sprawia mi dużą przyjemność. Jest to taka moja forma odstresowania, po długich i nużących lekcjach. Dodatkowo mam zamiar codziennie robić coś ważnego, tak, aby pod koniec dnia mieć na swoim koncie choć jedną pożyteczną rzecz, którą wykonałam. Nie chcę zasypiać z myślą, że niczego dziś nie zrobiłam.
PO DRUGIE: DOBRZE SPORZĄDZAJ NOTATKI.
 Na początku tego roku kolega podesłał mi link do artykułu (tu), który prezentował sposób notowania metodą Cornella. Od razu stwierdziłam, że to głupie, bo obojętnie jaką bym notatkę zrobiła i tak trudno mi się będzie tego nauczyć. Jednak później z ciekawości zastosowałam ją na biologii i powiem szczerze, że cały zeszyt prezentuje się bardziej przejrzyście i wszystko jest w nim poukładane. Czy łatwiej mi się uczy? Tego nie wiem, nie miałam jeszcze okazji do nauki (xd).
PO TRZECIE: NIE REZYGNUJ Z ODPOWIEDZI/PYTAŃ
 Z mojego doświadczenia wynika, że nawet jeśli w domu nie powtórzę sobie czegoś przed lekcją, to potrafię skojarzyć 3/4 informacji zawartych w zeszycie. Więc nawet jeśli nie chcę być przez nauczyciela pytana, to i tak zawsze idę do odpowiedzi, a nie poddaję się walk-overem. Zawsze lepiej spróbować i dostać jeden, niż nie zrobić nic i też dostać jeden. Prawda? A, i nie bój się zadawać pytań na lekcji. Powiedz jeśli czegoś nie rozumiesz, a nauczyciel ci udzieli pomocy. Chyba, że wolisz zostać z problemem sam na sam.
PO CZWARTE: UCZ SIĘ TEGO, Z CZYM WIĄŻESZ PRZYSZŁOŚĆ
Wyjaśnijmy sobie jedno: oceny nie odzwierciedlają naszej wiedzy. To, że coś umiesz na kartkówce, nie znaczy, że będziesz pamiętał to przez całe życie i na odwrót. W gimnazjum jest około czternastu przedmiotów szkolnych. Prawdę mówiąc, ciężko jest każdy ogarnąć. Więc, moim zdaniem, powinniśmy bardziej przykładać się do przedmiotów, które będą łączyć się z naszym przyszłym zawodem. Na przykład: chcesz być lekarzem? Na pierwszym miejscu stawiaj biologię, fizykę i chemię. Reszta nie jest już tak ważna. Chyba, że nie wiesz co zamierzasz robić za parę lat, wtedy skup się na każdym, ale pamiętaj, że nie musisz być prymusem. 

4 wrz 2016

HELLO SEPTEMBER CZYLI AUTUMN IS COMING

Okej, zaczął się wrzesień, najlepszy z najlepszych miesięcy. Nie, nie dlatego, że zaczęła się szkoła. Jako, że jestem dość melancholijnym człowiekiem, czuję się jak w niebie w czasie zbliżającej się jesieni. Kocham ten okres, kiedy wszystko okrywa się brązowo-pomarańczową szatą. Nie mam słów, aby ująć jak bardzo uwielbiam tą porę roku. Wszystko w niej jest takie wspaniałe! I mimo, że wielu twierdzi, że to czas depresji i zadumy, ja wtedy całkowicie odżywam i jestem pełna energii! 

ZA CO KOCHAM JESIEŃ?

♦ za dynie ♦ za wieczory z książką lub filmem ♦ za magiczny nastrój ♦ za grube swetry ♦ za wełniane szale ♦ za kolorowe liście ♦ za piękne zdjęcia ♦ za kolory ♦ za niesamowitą atmosferę ♦ za wolność ♦ za cudowne spacery ♦ za płaszcze ♦ za gorącą czekoladę ♦ za kawę i herbatę ♦ za wzorzyste kardigany ♦ za ubrania w kratę ♦ za Halloween ♦ za ogniska ♦ za najlepszą pogodę ♦ za deszcz ♦ za wysokie buty ♦ za świeczki i woski ♦ za szczęście ♦ za burgundowy kolor ♦ za milusie bluzy ♦ za wspaniałe widoki ♦ za girlandy ♦ za czekoladę ♦ za spokój ♦ za bitą śmietanę ♦ za kociaki ♦ za dzikie zwierzęta ♦ za styl

A jaka jest wasza ulubiona pora roku? Dlaczego?

1 wrz 2016

NIE KAŻDY KUJON JEST NUDNY

Stereotypy, stereotypy everywhere.
Chodzę do szkoły od ośmiu lat. Przez te osiem lat nabrałam doświadczenia, przekonań i uświadomiłam sobie parę rzeczy. Spotykały mnie różne sytuacje, dotykały mnie problemy. Jeśli miałabym teraz wnioskować, stwierdziłabym, że nasze poglądy o ludziach lubiących naukę (lub po prostu tych z dobrymi ocenami) postrzegamy jako ubrane w koszule lub babcine sweterki gapy czy łajzy z okularami na nosie. Poprę się sobą jako swoim przykładem. Od czwartej klasy podstawówki, aż do teraz miałam pasek na świadectwie. A powiem Wam w tajemnicy, że nie potrafię się uczyć. Damn. Poza szkołą nie robię nic w kierunku tego, aby się dokształcać, nie siedzę przy książkach, tylko w internecie, nie wkuwam, tylko rysuję. NIE UCZĘ SIĘ. Czysty paradoks. Nie mam pojęcia jak to robię, że moje oceny w ciągu roku szkolnego wahają się od 3-5. 
A mimo to wszyscy wokół mnie twierdzą, że jestem kujonką, która po szkole nie robi nic innego tylko dla relaksu czyta słowniki ortograficzne. Brawo! Pozazdrościć mózgu. Ja też mam pasje i zainteresowania. TEŻ MAM ŻYCIE. Ale życie każdego z nas się różni, bo jesteśmy inni. I nie rozumiem skąd jest to przeświadczenie, że człowiek mądry jest jednocześnie głupi. Chyba wiecie, co mam na myśli. Zresztą nie wolno nam oceniać żadnego człowieka tylko po wyglądzie lub po tym, co usłyszeliśmy o innych.

A tak na marginesie, to przez tą szkołę jestem tak zmasakrowana (co z tego, że jest dopiero 1 września?!), że do łazienki zamiast piżamy wzięłam poduszkę. No cóż, uroki edukacji. Nerd it up!