10 lut 2017

Żegnajcie

Mam dużo do powiedzenia. 

A to miejsce - blogosfera, nie jest miejscem dla mnie. Zrozumiałam to po 4 latach. Nie obraźcie się, ale większość komentarzy jest płytka, okrojona i niewyczerpująca. Czy tematy, o których tu piszę są dla was naprawdę za trudne bądź niezrozumiałe? Przecież piszę o rzeczach, która nas dotyczą, o rzeczach przystępnych. 

Nauczcie się jednego - jeśli chcesz być blogerem nie musisz umieć tylko pisać. Powinieneś przede wszystkim umieć czytać i rozumieć czytany przez siebie tekst. Zostawić jedno lakoniczne zdanie i pięć zdań reklamujących twojego bloga to pójście na łatwiznę. 

Wrócę, jak przybędzie tu inteligentniejszych ludzi, którzy mają oczy szeroko otwarte na świat.

Cześć.

4 lut 2017

CZY TO JEST TO, CZEGO NAPRAWDĘ CHCEMY?

Przestaliśmy słać do siebie listy.
Zaprzestaliśmy miłych słów. 
Boimy się swoich uczuć.
Zgubiliśmy uśmiech.

Zalała nas fala szybko rozwijającej się technologii. Nastał czas, kiedy to najważniejsze są pieniądze i ilość głupich łapek pod zdjęciem profilowym. Nie liczą się uczucia, bliskość, tylko popularność i sława. Lepiej jest umrzeć z myślą, że było się dobrym człowiekiem, który był pełen pasji i szczęścia, czy człowiekiem, który był samotny w tłumie, ale pozornie kochany i uwielbiany przez miliony? Dlaczego chcemy być wszechobecni i wszystko wiedzący? Po co to wszystko? 

Dlaczego nie rozmawiamy, tylko wymieniamy między sobą wirtualne wiadomości pozbawione emocji? Po co oglądamy idiotyczne filmy w internecie marnując czas zamiast... żyć? Ciągle tylko narzekamy, a nie dążymy do zmian. Pretensjonalni, wymagający i leniwi. Tacy właśnie jesteśmy. To jest nasze pokolenie. 
Żyjemy tak, jakbyśmy byli do tego zmuszeni. Wolicie wegetować? Przeistnieć życie, zamiast go przeżyć? Czy to jest to, czego naprawdę chcemy? 

Gdzie podziały się te czasy, kiedy dzieci spotykały się na boiskach grając beztrosko w piłkę? Kiedy chodzono wspólnie na spacery, kiedy śmiano się wniebogłosy z uroczych żartów, a nie tak jak współcześnie ze sprośnych, rasistowskich i wulgarnych tekstów. W końcu doszło do tego, że "rak", to nie tylko straszna choroba, ale i osoba, która się po prostu wyróżnia! Doszło do tego, że nie szanujemy się nawzajem! Sprawiamy innym ból i, co okrutne, ale prawdziwe, cieszy nas to! Przecież to czysty sadyzm! 

Czym sobie zawiniłam, że żyję w tak brudnych i niesprawiedliwych czasach?

Nie tego chciałam.

A najgorsze jest to, że sytuacja nie ulegnie zmianie. To niemożliwe. 

30 sty 2017

ZABAWA W PROJEKTANTKĘ WNĘTRZ - REFRESH NUMER TRZY

Mój pokój jest moim królestwem. Powie Wam o mnie więcej niż mój pamiętnik (którego nie mam). Zwykle jednak, pokrywa go warstwa kurzu. Podłoga jest cała w ubraniach. A biurko całe w cienkopisach. O, no i wysypany żwirek z kociej kuwety. Więc to chyba właśnie taka jestem. Nieuporządkowana (i leniwa, ale to tak na marginesie) 
Jak to jest u mnie? Lawendowe ściany z różaną fioletową tapetą na jednej z nich. Pomieszczenie to wyposażone jest w meble serii HEMNES z popularnego sklepu Ikea. Dzięki tym meblom mój pokój nabrał charakteru skandynawskiego. Z biegiem czasu coraz mniej mi się on podoba. To nie to, że jest brzydki, wręcz przeciwnie, uważam, że jest piękny, jednak nie jestem pewna co do tego, czy naprawdę odzwierciedla moją duszę.

Więc wzięłam sprawy w swoje ręce.
Uwielbiam przepych i drewniane elementy. I choć moje meble to biała bejca, to nie takie drewno mam na myśli. Lubię drewno pełne ciepłego koloru brązu. Uwielbiam, kiedy łączy się on z białymi bądź lekko beżowymi ścianami. Niestety, aktualnie nie mam warunków do zmiany wystroju pokoju. Ale nie rozpaczam.
Zawsze kiedy jestem w kinie, węszę za koszykami z filmowymi plakatami. Czasami (serio, czasami) da się coś upolować. Ubolewam, bo nie udało mi się dopaść ani Doktora Strange'a, ani Fantastycznych Zwierząt. Mam za to Alicję po drugiej stronie lustra (dumnie wisi na drzwiach) oraz Bóg nie umarł 2 (co z tego, że nie widziałam jeszcze tego filmu xd). Uważam, że takie plakaty to całkiem fajna ozdoba.
Następna rzecz, która dodaje uroku to moja własnoręcznie zrobiona girlanda. Jak ją zrobić? Użyłam do tego tzw. "modnego sznurka", czyli najzwyklejszego - jutowego. Aby stworzyć trójkątne chorągiewki, zaopatrzyłam się w trzy arkusze wielkości A3 różowego i fioletowego filcu. Wycięłam z niego trójkąty, o wymiarach, których nie pamiętam (przepraszam). Później przykleiłam wszystkie trójkąty do sznurka za pomocą gorącego kleju. W sumie to nic wielkiego, a cieszy 😎

Znalazłam też niesamowitego bookstagrama pewnej młodej dziewczyny, która ma niesamowity pokój @woodlandspirits.

A jakie są wasze pokoje? Chwalcie się! 😊

24 sty 2017

WYROZUMIAŁOŚĆ - CZYLI COŚ, CZEGO WYZBYLIŚMY SIĘ W OSTATNICH CZASACH

Ja wiem. Jestem jaka jestem. I zdaję sobie doskonale z tego sprawę. Jak każdy człowiek popełniam błędy, sprawiam problemy - sobie i otoczeniu, w którym przebywam. Mogę uchodzić za wredną. Nie dziwię się, bo taka jestem. Nie toleruję głupoty i bezmyślności, bo to cechy, których można się wyzbyć przy odrobinie chęci. Wywyższanie się też nie jest w porządku. Ale ja to rozumiem. 

Jedyna moja cecha, z której jestem dumna to wyrozumiałość. Człowiek wyrozumiały, to taki, który potrafi zrozumieć powody czyichś błędów albo przyczyny niewłaściwego postępowania danej osoby. Jak już chyba kiedyś pisałam - jestem obserwatorem. Zauważyłam to u siebie całkiem niedawno. Mam tu na myśli, że jestem dość spostrzegawcza, jeśli chodzi o otoczenie. Za pomocą paru krótkich rozmów jestem w stanie wywnioskować, z kim mam do czynienia. I nie mówię tu o "ocenianiu książki po okładce".
Ale wracając do tematu: często zauważam, że mamy skłonność do krytykowania, oskarżania i wytykania palcami, tak naprawdę nie wiedząc, jaka historia kryje się za człowiekiem. Osądzamy ludzi, bo podążamy za tłumem. Jeśli osoba, którą pozornie lubisz, powiedziała, że dany człowiek jest zły, to ty będziesz popierać zdanie tej osoby. No, bo przecież ona wie... A tu klops. Bo wszyscy się powtarzamy. Jak przekupki na targu. Jedna leci do drugiej, a druga do trzeciej i czwartej.
Warto czasem spojrzeć na drugiego człowieka, ale tak porządnie. Spróbujmy go poznać. Zrozumieć. Czasami będzie z tym trudno - każdy z nas to chodząca zagadka. A czasami wystarczy spojrzeć na drugą osobę z innej perspektywy. That's all.

Zachęcam do bycia wyrozumiałym - to naprawdę pomaga w życiu. Nie raz się o tym przekonałam.