30 sie 2016

I SOLEMNLY SWEAR THAT I'M UP TO NO GOOD

Um... dzień dobry? Miło mi Was tu gościć. Więc, hm, chciałabym abyście się czegoś o mnie dowiedzieli, myślę, że tak będzie łatwiej, jak na początek. Mam na imię Agnieszka (wiem, to takie fascynujące). I w tym roku skończę gimnazjum (fvck yeah). Bardzo lubię oglądać filmy z różnych gatunków (prócz komedii i horrorów) i czytać książki (nie określiłam jeszcze tych ulubionych). A skoro już o tym mowa, to nie byłabym sobą, gdybym nie napomniała Wam, że jestem Potterhead (wiecie, w razie gdybyście się nie zorientowali po nagłówku, tytule posta i cytacie po lewej). Według Pottermore jestem w Slytherinie i tego się trzymam (Come to the dark side, we have cookies Draco Malfoy). Być może (ale tak troszeczkę) jestem dziwna. Ale to pod wieloma względami, zresztą never mind. Poza tym to trochę rysuję i lubię takie różne manualne gadżety, you know, tasiemki, naklejki, papiery ozdobne... 
W dodatku, prowadzę samotniczy tryb życia (owszem, zawsze tak to określam). Tak, nie mam kumpli, tak, cały czas siedzę w domu, tak, nie wychodzę na miasto, tak, dobrze mi z tym. Irytuje mnie to, kiedy ktoś mi przeszkadza w życiu, dlatego też nie angażuję się w przyjaźnie. Nie, nie jestem aspołeczna. Po prostu unikam problemów. W obronie własnej bywam wredna i niesympatyczna. Spokojnie, da się przyzwyczaić. Kocham moje łóżko ponad życie. Uzależniłam się od soku pomarańczowego, czekolady i Instagrama. Zarywam nocki, bo czytam/piszę na Wattpadzie. Nie cierpię biologii i geografii. Ale staram się być szczęśliwym człowiekiem i nawet mi to wychodzi.